WYDANIE NR 65
z dnia 9 czerwca 2016r.
W numerze:
Tylko we "wBialenii": Medici nie chce reelekcji, Swarzewski z ogromnymi szansami na prezydenturę
Kraj: Wizyta Prezydenta w Hasselandzie
Kraj: Wielki Kongres Wspólnoty Rozwoju
Świat: Trwają ważne wybory w MUP
Świat: Dostojewski na króla!
Fiodor Swirydiuk w ostatnim wywiadzie przed śmiercią: "Hasseland to zło!"
Wybór numeru


Tylko we "wBialenii": Medici nie chce reelekcji, Swarzewski z ogromnymi szansami na prezydenturę
5 czerwca 2016 r. postanowiłem zadać kilku bialeńskim politykom, wymienianym najczęściej w kontekście nadchodzących wielkimi krokami wyborów prezydenckich, następujące pytanie:
Czy zamierza Pan kandydować w następnych wyborach prezydenckich? Jeśli tak, jakie będą Pańskie priorytety na stanowisku, jeśli Pan wygra, zaś jeśli nie, kogo byłby Pan w stanie poprzeć i dlaczego?
Szanowny Panie Redaktorze,
Poważnie rozważam start w najbliższych wyborach prezydenckich. Jeśli wygram, będę starał się podnieść aktywność i atrakcyjność Republiki. Gdybym jednak nie wystartował, to byłbym w stanie poprzeć osobę reprezentującą dużą aktywność, kreatywność oraz z ambitnym programem.

Andrzej Swarzewski
Czy będę kandydował, tego jeszcze nie wiem. Nie podjąłem ostatecznej decyzji [w tej sprawie - przyp.red.]. Co do poparcia innych kandydatur, no cóż, zawsze popierałem Andrzeja [Swarzewskiego - przyp.red.] i jeżeli miałbym wybierać, na pewno poparłbym jego. Uważam także, że kandydat Wspólnoty Rozwoju przegra, o ile w ogóle takowy będzie. Jeżeli WR zdecyduje się wystawić swojego kandydata, to zapewne będzie to Eddard. Mimo to uważam, że przegrałby z Andrzejem. Co do Alberta [de Mediciego - przyp.red.], czy jest złym Prezydentem? Uważam, że nie, ale jego kadencja jest bardzo nudna i nic konkretnego nie zrobił.

Tomasz Dostojewski
Nie, broń mnie Panie Boże od ponownego zasiadania w fotelu prezydenckim. Nie chciałbym, żeby potomność zapamiętała mnie, jako prezydenta przejściowego, trochę wszak udało mi się dokonać (a jeszcze kapka czasu została). Mimo to, tutaj nie ma co się oszukiwać, głównym celem mojej kadencji było zapewnienie stabilizacji Bialenii i odbudowa autorytetu instytucji państwowych. Przed kilkoma miesiącami przeżywaliśmy trudne, choć ciekawe, chwile, teraz powoli wychodzimy na prostą. Pomnik jakiś zbudowałem, może nie trwalszy niż ze spiżu, teraz Bialeńczycy zdecydują, co z niego pozostanie. Wydaje mi się, że najlepszym moim następcą byłby Andrzej Swarzewski, choć podejrzewam, że nie zechce kandydować. Podczas swojej kadencji starałem się delikatnie nawiązywać do jego prezydentury, wytrawni obserwatorzy sceny politycznej z pewnością to dostrzegli. Gdybym miał namaścić kogoś na przyszłą Głowę Państwa, to właśnie jego.

Alberto de Medici y Zep
Kandydowałem na stanowisko Prezydenta Republiki kilkukrotnie w ostatnich paru miesiącach, bezskutecznie. W nadchodzących wyborach nie mam zamiaru startować, zaś Wspólnota Rozwoju - partia, do której należę - wystawi najprawdopodobniej swojego Lidera Eddarda Noqterna, który pełnił już funkcję Prezydenta i poradził sobie znakomicie. Oczywiście to Eddard podejmie ostateczną decyzję o kandydowaniu, to on będzie ponosił tę odpowiedzialność, ale mam ogromną nadzieję, że stanie do boju o fotel prezydencki. Myślę, że w głosowaniu zmierzy się z Andrzejem Swarzewskim, a o zwycięstwie jednego z tych pretendentów, zadecydują pojedyncze krzyżyki przy nazwiskach i różnica będzie niewielka.

Frederick Hufflepuff
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny


Kraj: Wizyta Prezydenta w Hasselandzie
Prezydent Republiki Bialeńskiej Alberto de Medici y Zep rozpoczął wyjątkowy, bo jedyny taki w historii, cykl podróży po miastach państw stowarzyszonych z Bialenią - Królestwa Hasselandu i Carstwa Brodryjskiego. Wizytę w Hasselandzie zainaugurował w Angemont. Pod tamtejszym Pałacem Królewskim Prezydenta i delegację powitał Król Hasselandu Eddard I Noqtern. W krótkim, oficjalnym wystąpieniu podziękował Głowie Państwa za chęć odbycia rozmów z przedstawicielami najważniejszych organów państwa hasselandzkiego i za znalezienie czasu na organizację tournee, a także zapewnił, że Bialeńczycy są najważniejszymi i głównymi sojusznikami Hasselandczyków. Prezydent de Medici będzie przebywał w Hasselandzie aż 4 dni.
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny


Kraj: Wielki Kongres Wspólnoty Rozwoju
9 czerwca 2016 r. rozpoczął się wielki, szósty już, Kongres Wspólnoty Rozwoju - jednej z najważniejszych partii politycznych w Bialenii, której przedstawiciele nieprzerwanie od kilku miesięcy zasiadają w Parlamencie i której przedstawiciel piastował urząd Prezydenta Republiki. Eddard Noqtern, obecny Lider ugrupowania, były włodarz kraju, powitał wszystkich zebranych i przedstawił pokrótce zalety Wspólnoty oraz zachęcił do dołączenia do struktur partii. Krótkie wystąpienia wygłosili także Piotr Paweł I de Zaym, były król Hasselandu i jego ojciec-założyciel, oraz Frederick Hufflepuff, kilkukrotny kandydat Wspólnoty Rozwoju na Prezydenta i były Lider. Obaj zaznaczyli, że Wspólnota Rozwoju to partia osób doświadczonych i aktywnych, chcących rozwoju Bialenii i polskiego mikroświata. Według nieoficjalnych doniesień, na kongresie zostanie przedstawiony kandydat partii do fotela prezydenckiego w najbliższej elekcji, a także zostaną zaprezentowane zmiany w programie i statucie.
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny


Świat: Trwają ważne wybory w MUP
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny
Delegaci główni związków sportowych z całego wirtualnego globu rozpoczęli 9 czerwca 2016 r. głosowanie nad wyborem nowego, kolejnego Prezydenta Mikronacyjnej Unii Piłkarskiej (MUP). Jedynym kandydatem na to stanowisko, po wycofaniu się z rywalizacji mało doświadczonych i kompetentnych przedstawicieli z Trizondalu (Krzysztof Hans) i Abachazji (Tomasz Dostojewski), jest Sarmata Robert Janusz von Thorn, dotychczasowy szef organizacji. Jak dotąd, w głosowaniu kandydata poparli delegaci z Hasselandu, Bialenii, Trizondalu, Slawonii, Abachazji, Elderlandu, Baridasu i Surmenii. Wiele wskazuje na to, że Thorn doczeka się reelekcji. Głosowanie potrwa do 13 czerwca 2016 r.


Świat: Dostojewski na króla!
Pod Warszawą, stolicą Rzeczypospolitej Obojga Narodów, obraduje Sejm Elekcyjny, który w ciągu najbliższych kilku dób wyłoni Króla. Do objęcia tronu zgłosiło się dwóch kandydatów - Sebastian von Tauer, wybitny, powszechnie szanowany i ceniony polityk oraz świetny organizator, oraz Tomasz Dostojewski, książę Abachazji, mieszkaniec Bialenii i kandydat na stanowisko monarsze w poprzedniej, listopadowej elekcji w RON. Niewinnym pytaniem, zadanym na forum, zraził do siebie lwią część społeczeństwa. Dostojewski nie omieszkał dowiedzieć się, "czy istnieje Królestwo Polski i Wielkiego Księstwa Litewskiego czy Rzeczpospolita Obojga Narodów?". Wątpliwości kandydata co do podstawowych informacji o kraju, którym chce zarządzać, wzbudziły szereg ostrych reakcji i mnóstwo kontrowersji.
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny


Fiodor Swirydiuk w ostatnim wywiadzie przed śmiercią: "Hasseland to zło!"
Fiodor Swirydiuk, lider partii Rozum i Godność Człowieka, który za nieprzyzwoite zachowanie na forum państwa i czacie został zastrzelony przez funkcjonariusza Policji Krajowej, na kilka dni przed śmiercią udzielił gazecie "wBialenii" wywiadu, który prezentujemy poniżej:
Witam serdecznie Fiodora Swirydiuka, lidera ugrupowania "Rozum i Godność Człowieka", wyrazistego bialeńskiego polityka. Dziękuję za możliwość spotkania.
 
Serdecznie witam Naczelnego Redaktora i czytelników "wBialenii".
 
Czy jest Pan zadowolony z pracy i z rezultatów działań obecnego Prezydenta Alberto de Mediciego i jego Rządu? Czego Panu brakuje w tych działaniach? Czy są one wystarczające dla kraju?
 
Można powiedzieć, że rząd i prezydent zaczęli wytwarzać dobrobyt w Bialenii. Pomimo biurokracji coś tam działa. Nic mi nie brakuje prócz "pewnej inicjatywy", którą dużo osób zrozumie.
 
Ale niech nam Pan coś więcej powie o Pańskiej ocenie tego rządu - dlaczego sądzi Pan, że władza "wytwarza dobrobyt", na czym to polega? I co to za inicjatywa?
 
Bardzo mi się podobają konkursy i "Kochanek Prawdy". Nigdy w ciągu ponad rocznego pobytu w Bialenii nie widziałem tak aktywnego rządu w tylu sprawach.
 
To zdanie zupełnie odmienne od innych. Większość Bialeńczyków ocenia Mediciego neutralnie. Zdecydowanie większą aktywność przejawiał rząd Heinricha Hewreta Wettina i Eddarda Noqterna. Myśli Pan, że kolejną kadencję prezydencką będzie piastował de Medici? A może na urząd powróci Andrzej Swarzewski?
 
Od czasów siedmiokrotnej kadencji Andrzeja Swarzewskiego nikt nie miał reelekcji. Obstawiałbym, że w głównej walce o "fotel" będzie Tomasz Bagrat-Dostojewski, mini-dyktator z ogromnym "ja" i twardą ręką porządkującą wszystko i Alberto de Medici, genialny konserwatysta z umiejętnościami gospodarowania czasu i genialną organizacją. Nie mówiąc, że może do starcia może dojść Wspólnota Rozwoju i Bialeńska Partia Demokratyczna. W praktyce głównym starciem będzie starcie byłego Cara z byłym Imperatorem. Kto wygra? O tym przesądzi los.
 
To w takim razie kto ma większe szanse - Dostojewski czy Medici? I na kogo oddałby Pan swój głos wtedy, gdyby założyć, że w wyborach startują wszyscy obywatele Republiki i nie można oddać na siebie głosu?
 
Naturalnie oddałbym głos na Mediciego. Niestety Tomasz nadaje się do rządzenia w państwie autorytarnym.
 
A jak ocenia Pan ostatnie wybory parlamentarne, a mianowicie ich rezultaty? Czy zaskoczeniem jest dla Pana wprowadzenie przez Wspólnotę Rozwoju tylko jednego posła? I czy może Pan to uznać jako swój, osobisty sukces - chyba przyzna Pan, że był (i jest) największym przeciwnikiem tego ugrupowania?
 
Podoba mi się to, że Wspólnota Rozwoju ma jednego posła, jednak wynik się nie zmienił. Wszedł ten sam układ rządzący tym krajem od 2 lat. Jedni biurokraci, drudzy to "wielcy naprawiacze", a jeszcze są "Ci ważni", którzy uważają, że bez nich ten kraj nie istnieje.
 
To jak widziałby Pan wymarzoną Bialenię za kilka lat? Dlaczego ugrupowania polityczne działające na terenie Republiki nazywa Pan "układem"? Kto nie jest częścią tego układu, jeśli i Wspólnota, i BPD, i Przymierze są jego elementami?
 
Wolną od wszelakiej głupoty, poprawności politycznej i dającą pełną swobodę słowa. W układzie na pewno nie jest RiGCz i NRSP, dwie pozaparlamentarne frakcje polityczne. Nie będę się rozpowiadał na temat masonerii i NMO.
 
Czy według Pana wyznacznikiem tego, czy ktoś jest w układzie, czy nie, jest zasiadanie w Parlamencie? Jakie postulaty głosi RiGCz i czy przygotował już jakieś konkretne projekty ustaw?
 
Raczej "Która partia siedzi w parlamencie kolejną kadencję i wspomaga biurokrację. RiGcz ma następujące postulaty (o dziwo śmieszą i mnie):
1. Wygrać wybory;
2. Wygnać Hasseland;
3. Zaorać całą lewicę;
4. Przywołać Korwina, Stonogę i Kelthuza do Bialenii;
5. Ustanowić Wolny Rynek;
6. Znieść Sarmację;
7. Zdobyć Baridas i Teutonię #KriWróć;
8. Uzyskać realny kawałek ziemi dla Bialenii.;
9. Obalić tyranię;
 
Sprawy, które Pan przywołał, są nie do zrealizowania, więc po co umieszcza je Pan w programie? I czy naprawdę sądzi Pan, że Bialeńczycy chcą wygnania Hasselandu i zdobycia Baridasu i Teutonii? To raczej mało prawdopodobne...
 
Niektórych trzeba będzie uświadomić, że Hasseland to zło. Co do zdobycia Baridasu i Teutonii, to raczej chodziło mi o powrót Kristiana Iversena.
 
... i płynnie przeszliśmy do kwestii, która mnie bardzo nurtuje. Skąd ta Pańska nienawiść do Hasselandu? Co Hasseland zrobił lub czego nie zrobił, że zarzuca mu Pan zło, utożsamia ze zdrajcami Bialenii i mikroświata?
 
Policzmy - chęć skazania RC za happening artystyczny, skazanie mnie dwukrotnie, w tym raz pośrednio, pośrednie zabójstwo Aleksandry Dostojewskiej-Swarzewskiej przez proces, ustawa o partiach politycznych.
 
Wie Pan, takie "pośrednie" czynności to można faktycznie wymieniać długo, ale w przypadku każdej partii. Radykalne Centrum samo później przepraszało za swój niemądry manifest, skazanie Pana miało mnóstwo umocowań w prawie, zabójstwo Prezydent było ostatecznym skutkiem jej destrukcyjnych dla państwa działań (zresztą - zabójstwa dokonał członek BPD), zaś ustawa o partiach politycznych normowała sytuację związaną z ugrupowaniami w Bialenii. To może ta nienawiść nie wynika z konkretów, a po prostu jest to Pana sposób na uprawianie polityki?
 
Jak dla pana przeprosinami były te przeprosiny po północy, to pan nie wie jakie przeprosiny przyjął. Moje skazanie było pokazem siły, że jeśli się nie zgadzasz, to wylatujesz. Pani Prezydent Swarzewska nic złego nie zrobiła. To wyście ją otoczyły i zastrzeliły. Oczywiście Maciek pewnie się zastanawiał czy ją zastrzelić. W marcu zostałem poinformowany o możliwym zastrzeleniu mnie. Natomiast ustawa o partiach politycznych dała tylko początek nowej biurokracji.
 
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny