WYDANIE NR 60
z dnia 23 maja 2016r.
W numerze:
Kraj: Mamy nowy skład Parlamentu
"Filozofia Dębiarza": Trizondal pod dowództwem Kapitana Oczywistego
Świat: La Palma Upadła
Kraj: Zaproponowano zmianę ordynacji
Wybór numeru


Kraj: Mamy nowy skład Parlamentu
23 maja 2016 r. zakończyły się trwające od dwóch dni wybory parlamentarne, których zadaniem było wyłonienie składu Parlamentu XXI Kadencji. Na liście wyborczej znalazło się 10 pretendentów oraz opcja z głosem pustym. Największą ilość głosów uzyskał kandydat Bialeńskiej Partii Demokratycznej Ronon Dex (16,5%), tuż za nim ex aqueo uplasowali się Andrzej Swarzewski (Obywatelskie Przymierze Bialenii) oraz Maciej Kamiński (BPD) - po 13,9%. Dalsze lokaty zajęli Markus Wettin (OPB), Bajtuś (Wspólnota Rozwoju) i Ametyst Faradobus (OPB). 7,6% wywalczył Iwan Pietrow-Dostojewski (OPB) i jest on ostatnim z kandydatów, który zwyciężył wybory i zasiądzie w przyszłej kadencji izby. Frederick Hufflepuff (WR), Fiodor Swirydiuk (Rozum i Godność Człowieka) i Tomasz Dostojewski (Narodowy Ruch na rzecz Stabilności i Postępu - NRSP) muszą pożegnać się z poselskimi mandatami i szansą na ich zdobycie. W nowym składzie Parlamentu zobaczymy więc dwóch przedstawicieli BPD, czterech reprezentantów OPB - stosunkowo młodego ugrupowania i tylko jednego członka Wspólnoty Rozwoju, przeżywającej kryzys wewnętrzny.
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny


"Filozofia Dębiarza": Trizondal pod dowództwem Kapitana Oczywistego
Trizondal pod dowództwem Kapitana Oczywistego
Dzisiaj izolacjonizm roztacza swoje kręgi w wielu polskich mikronacjach. Już dawno nie widzieliśmy jakiejś nowej, międzynarodowej inicjatywy, która mogłaby odrzucić tę ignorancką postawę i powodów ku temu możemy szukać i szukać. Niektóre jednak wolą od lat moczyć się w tej samej kałuży nie szukając jakichkolwiek konkretnych działań zmierzających ku zmianie czegokolwiek. Jedną z nich jest Trizondal i dziś poświęcę kilka zdań o tym, dlaczego jest źle, skoro ponoć jest tak dobrze?
W kraju ponownie wywołałem dyskusję o ewentualnej zmianie konstytucji. Jak to już często mamy w przypadku dyskusji o temacie poważnym, rozmowa zaczęła się o sposobie, w którym można byłoby ją wprowadzić. Po krótkiej wymianie zdań na temat tego zagadnienia spytałem współobywateli czego oczekują po nowej konstytucji i czy w ogóle jej chcą. Nie liczyłem tak naprawdę na odpowiedź wszystkich obywateli - i w takim stopniu jej nie było. Czego więc oczekują mieszkańcy Trizondalu? Jeden oczekuje przeprowadzenia wyborów, wedle których nie trzeba byłoby zgłaszać podwójnej kandydatury zamiast pojedynczej (zamiast Prezydenta i v-ce sam Prezydent). Oczekiwany jest również powrót do demokracji parlamentarnej, który w normalnych warunkach życia kraju nie popierałbym, ale na nasze obecne warunki nie byłoby to tak złe rozwiązanie, gdyż dzisiaj życie polityczne Trizondalu nie istnieje.
Drugi obywatel zadaje pytanie, czy w ogóle Trizondal ma jakiś problem ze swoim normalnym funkcjonowaniem. Do odpowiedzi akurat na to pytanie wrócę pod koniec, ale drugi obywatel nie jest też specjalnym zwolennikiem parlamentu, ani zmian w procedurze wyborczej. Palącym problemem Trizondalu jest poruszenie przeze mnie dyskusji o ewentualnej zmianie nazwy kraju. Tutaj reakcja obywateli była zdecydowanie bardziej wyraźna - pobudziły się tradycjonalistyczne pobudki i obywatele dumnie w kilkudziesięciu postach wolą podyskutować o tym, czy warto to robić, czy nie. Wspomnę też o trzecim obywatelu, którego w zasadzie jest wszystko jedno, tylko żeby tej nazwy nie zmieniać, obecne prawo regionalne zostawić, a sądownictwo zreformować. A zatem tyle możemy się dowiedzieć nt. przemyśleń Trizondalczyków o przyszłości swojego kraju.
Nie może to nikogo dziwić, gdy z takimi tendencjami mamy do czynienia w coraz większej ilości miejscu. W Trizondalu wygląda to jednak na tyle specyficznie, że przenika to przez międzynarodowy eter bez echa. Nie mamy problemu z nazwą, bo nazwy ogólnie niczego nie zmieniają i w sumie możemy nazwać też kraj Super Hiper Trizondalem, bo to tylko nazwa. Nie mamy problemu z procedurą wyborczą, bo jesteśmy aktywnym graczem w zagranicznej grze o świeczkę (gdy nie wiemy o tym, że Prezydent otrzymuje list z zagranicy o ewentualnym szczytowaniu w tym roku; zero uwag personalnych, stwierdzenie faktu). Nie mamy problemu z parlamentem, bo i tak możemy sami składać podpisy pod projektami ustaw i w ogóle takie coś nie jest potrzebne (te słowa padają, gdy kilka miesięcy temu dalmencki parlament potrafił być areną ostrych batalii politycznych, niestety tylko w ramach regionalnej narracji).
A więc Trizondal nie potrzebuje niczego nowego. Wszystko jest w porządku, wszystko zostało dokładnie przemyślane, wszystko idzie ku rozwojowi, tylko czy ktoś będzie w stanie zwrócić zmarnowany czas na wprowadzanie reform i na dyskusje o dyskusji? Bo przecież Trizondal zagranicą wygląda...dobrze?
RDH


Świat: La Palma Upadła
20 maja 2016 r. gazeta "Rumores La Palma" oficjalnie ogłosiła zakończenie działalności państwa Republiki La Palmy. Ta polska mikronacja zmagała się od dość dawna z problemami aktywnościowymi. Coraz mniej obywateli angażowało się w życie publiczne, co przekładało się na katastrofalne wyniki postów i niepostępujące prace polityków i organów państwa. La Palma znana była w v-świecie przede wszystkim z bardzo dobrze organizowanych i przeprowadzanych imprez kulturalnych oraz sportowych. Gościła niejednokrotnie wielu mikronautów, zawsze stwarzając dogodną, miłą atmosferę. La Palma to kolejne z państw, które kończy funkcjonowanie.
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny


Kraj: Zaproponowano zmianę ordynacji
Być może zakończyły się właśnie ostatnie w historii Bialenii wybory, w których posłów obrano systemem partyjno-komitetowym. Według projektu ustawy o zmianie ustawy o Ordynacji Wyborczej autorstwa Andrzeja Swarzewskiego, od następnej elekcji obowiązywałby system, w którym przedstawicieli w Parlamencie obywatele wybieraliby na podstawie list dwuosobowych komitetów, głosując na jeden komitet (głosowanie metodą d'Hondta). Pomysł poparł wstępnie Eddard Noqtern, zaś przeciwko jest Maciej Kamiński. Na temat projektu zmian toczyć się będzie zapewne ciekawa dyskusja w nowym Parlamencie XXI Kadencji.
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny