WYDANIE NR 59
z dnia 17 maja 2016r.
W numerze:
"Filozofia Dębiarza" - Wielbłąd poszedł spać
Kraj: Bialenia wybrała utwór na Our Sound
Były wiceprezydent ostro o bialeńskiej propozycji na Our Sound: "Muzyczna kompromitacja"
Świat: Audyt w Mikronacyjnej Unii Piłkarskiej
Wybór numeru


"Filozofia Dębiarza" - Wielbłąd poszedł spać
Wielbłąd poszedł spać
Kiedy mikroświat zmaga się z wieloma problemami, które jednak woli zamiatać pod dywan w trosce o zachowanie właściwego poziomu merytorycznego, soap opera z udziałem Al Rajn wydaje się nie mieć końca. W tym samym momencie, kiedy pojawiają się głosy o zamknięciu sprawy i ogólnym odwróceniu się od fałszywego partnera, zabawa w dręczenie oszustów zdaje się nie mieć końca. Poza ciągłym przypominaniem o ewidentnej złej woli mieszkańców Al Rajn oraz ich ustawianiem we właściwym szeregu, osoby osławione w tej aferze wolą dalej chwalić się swoim słusznym postępkiem zamiast realizować swoje wcześniejsze słowa w praktyce. Ale o co tak naprawdę chodzi?
Cały szum wokół rajnskiego klonowania zaczął się od obserwacji tamtejszego ligowego potwora-wielbłąda. Administratorzy X11 najwyraźniej zostali przekupieni przez Sarmatów, gdyż zawsze pozwalają sobie każdemu spojrzeć na listę członków dowolnie wybranej ligi - a tutaj nie zrobili wyjątku. Poza regularnie logującym się na swoją drużynę Robertem Januszem von Thornem i niedawno zalogowanym dwóch "tamtejszych" menadżerów reszta po prostu umówiła się, że od miesiąca nie będą się logować. Gdyby to było prawdą, to można byłoby to jakoś zrozumieć, ale teraz nabiera to coraz zabawniejszych kształtów. Jeżeli dzisiaj każdy z Państwa spojrzy na listę członków SAR Camel League, to dopiero teraz zobaczy potęgę rajnskiego futbolu! Jak oni wszyscy się pięknie logują, dzień po dniu. To wszystko dzieje się, kiedy reprezentacje Al Rajnu i reszty stowarzyszonych państw zostały wyrzucone z rozgrywek bezdyskusyjnie. To się nazywa sprzeciw wobec sarmackiego imperializmu!
Obserwacja lokalnej ligi to na nieszczęście rajnskich sportowych włodarzy nie wszystko. Oprócz wieloletnich pogłosek o aktywności Al Rajn budowanej w szemrany sposób, wystarczyło spojrzeć w PA forum Mikroświatowej Unii Piłkarskiej, by ostatecznie się przekonać, że prawdziwych mieszkańców tamtych regionów już nie ma (a na pewno nie ma ich aż tylu, na ile wygląda). Gdyby ktoś postanowił jeszcze powalczyć o prestiż swojego kraju zagranicą, to pewnie próbowałby ratować sytuację na tyle, na ile się da. Al Rajn preferuje jednak radykalny izolacjonizm i ogólną sarmatofobię. Nawet osoby, które potencjalnie mogły nie być zamieszane w tą aferę, dzisiaj wolą bronic oszustów oraz również okopać się w granicach własnego forum.
Sytuacją jednak wygląda na rozwojową, bo pomimo próśb o zaprzestanie dalszych większych rozmów o Al Rajn, fala przypływu nieśmiesznych żartów czy filmów traktujących o tym wydarzeniu rośnie i nie zamierza wygasnąć. A możliwość rozwiązania tej sytuacji jest dość jasna - pokonać swoje własne blokady i wspólnie zaprotestować przeciwko traktowaniu tego raju dla klonów na poważnie. Ale problem ze zjednoczeniem krajów v-świata w jakiejś wspólnej sprawie nie jest od dzisiaj. Może przestańmy wreszcie zajmować się sprawami dawno już wyjaśnionymi, tylko wreszcie zainteresować się choćby problemem aktywności. W głowach mikronacyjnych władców nie siedzę, ale na miejscu wolałbym myśleć o przyszłości...
RDH


Kraj: Bialenia wybrała utwór na Our Sound
Wiceminister Kultury Frederick Hufflepuff zakończył 16 maja wieczorem preselekcje do konkursu muzycznego Our Sound 2016, który odbędzie się w Trizondalu. Spośród kilkunastu zgłoszonych od 30 kwietnia br. propozycji, wraz z wymaganymi danymi - nazwą wykonawcy, danymi zgłaszającego i tytułem - wyłoniono jeden utwór. Bialeńczycy wybrali "Generał Wojciech Jaruzelski - hołd młodych", w wykonaniu polskiej młodzieży. Kompozycja została wytypowana przez samego Prezydenta Alberto de Mediciego. Wokół kandydatury, a w szczególności jej zwycięstwa, narosło sporo kontrowersji. Wiele osób uważa, że tekst czytany przez syntezator mowy nie spełnia podstawowego wymogu OS - nie jest piosenką. Ministerstwo Kultury wysłało zgłoszenie i czeka na odpowiedź strony trizondalskiej - o akceptacji zadecyduje tamtejszy koordynator, Krzysztof Hans.
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny


Były wiceprezydent ostro o bialeńskiej propozycji na Our Sound: "Muzyczna kompromitacja"
"Muzyczna kompromitacja"
17 maja 2016 r. Wiceminister Kultury Frederick Hufflepuff zgłosił bialeńską propozycję do konkursu Our Sound Trizondal 2016. Celowo piszę "propozycję" bez dodania "muzyczną", czy po prostu "piosenkę", bo wybór dokonany przez Bialeńczyków piosenką nie jest. To bełkotliwy wierszyk wyrecytowany przez syntezator mowy, od którego słuchania robi się co najmniej niedobrze, a wrażliwy słuchacz może nawet zwrócić obiad. Jak to się stało, że taki gniot będzie reprezentował nasz kraj na OS?
Preselekcje trwały od 30 kwietnia. Zgłoszono wiele ciekawych propozycji, niestety wybrany został "utwór" "Generał Wojciech Jaruzelski - hołd młodych" w wykonaniu polskiej młodzieży, który nominował Alberto de Medici. Nie wiadomo dlaczego Bialeńczycy głosowali na recytację robota, która nie może zostać uznana za piosenkę, choćby nie wiadomo jak starano się to uzasadnić. Głos ludzki jest instrumentem, ale nie jest nim bezbarwny, monotonny, sztuczny syntezator mowy, który deklamuje swoją drogą mało ciekawy tekst. Pomimo ostrego sprzeciwu zarówno ze strony autora niniejszego felietonu, jak i innych znanych osobistości Republiki, Wiceminister Kultury zgłosił ów "utwór" do konkursu.
Dlaczego tak się stało? Głosowanie na ten utwór przez 10 Bialeńczyków mogło być spowodowane chęcią zrobienia głupiego żartu, psikusu. Być może głosowały na niego osoby z zagranicy, nie wiem, czy ankieta była dostępna wyłącznie dla obywateli. Wtedy w grę mogło wchodzić ośmieszenie RB. Natomiast decyzja władz o wysłaniu tej piosenki jest całkowicie sprzeczna z racją stanu. Czy to celowa kompromitacja kraju? Skazanie go na zajęcie ostatniego miejsca albo nawet dyskwalifikację z konkursu?
Republika Bialeńska nie ma zagranicą jednakowej opinii. Wiele osób uznaje ją za yoyonację, kraj gimbazy. Ja, Bialeńczyk, kocham swoją ojczyznę i cenię ją za tolerancję i różnorodność. Ale wszystko ma swoje granice. Taki wybór "utworu" na pewno zaszkodzi państwu i spowoduje, że negatywna ocena w oczach pewnej społeczności międzynarodowej się utrzyma, lub co gorsze, pogłębi.
Niewątpliwie demokracja powinna być wartością szanowaną. Ale są też w pewnych okolicznościach wartości wyższe. Taką jest racja stanu i dbałość o wizerunek państwa na arenie międzynarodowej. Dyskwalifikacja przez rządowych organizatorów preselekcji wskutek protestów obywateli wybranego "utworu" nie stanowiłaby naruszenia demokracji, ale wyraz troski o dobro państwa. Fakt, że to Prezydent zgłosił takie "coś" do konkursu, a potem wyraźnie lobbował na rzecz jego wysłania jest co najmniej niepokojące. I smutne. Potocznie można to nazwać "zrobieniem sobie jaj z kraju". I to na najwyższym szczeblu.
Severino Castiglioni, były Wiceprezydent, przedstawiciel Kościoła Rotryjskiego w Bialenii


Świat: Audyt w Mikronacyjnej Unii Piłkarskiej
16 federacji sportowych zrzeszonych w Mikronacyjnej Unii Piłkarskiej będzie musiało złożyć raport na temat stanu i szczegółów swojego funkcjonowania. Audyt przeprowadzany jest przez Prezydenta MUP Roberta Janusza von Thorna. W formularzu delegaci główni krajów przy organizacji są zobowiązani podać, oprócz nazwy federacji, kraju pochodzenia i reprezentowanego narodu wirtualnego, także ilość drużyn, nazwę lig, w których występują i załączyć ich listę oraz podać dokładne dane delegatów głównych, pomocniczych, trenera reprezentacji narodowej oraz prezesa federacji. Swoją weryfikację zaprezentowali już przedstawiciele Sarmacji, Slawonii, Teutonii, Bialenii i Surmenii.
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny