WYDANIE NR 53
z dnia 3 maja 2016r.
W numerze:
"Filozofia Dębiarza": W martwym ciele żywy duch?
"Naczelny Felieton": Przyjaciele Bialenii
Kraj: Znamy Tytanów Pracy 2016
Świat: Bialenia prawie wygrała Orientvision 2016!
Wybór numeru


"Filozofia Dębiarza": W martwym ciele żywy duch?
W martwym ciele żywy duch?
W najbliższych tygodniach do życia powróci konkurs, który przez lata przewija się przez mikroświat z lepszym lub gorszym skutkiem. Our Sound - bo o nim mowa - w tym roku będzie organizowany przez Trizondal przy wsparciu Austro-Węgier. To spora szansa na powrót do wąskiej elity mikroświatowych państw, ale czy na pewno? Czy Our Sound ma faktycznie jeszcze taką moc przyciągania do siebie?
Cała historia związana z tym konkursem zaczyna się w maju 2010 roku, kiedy to Our Sound zorganizowano po raz pierwszy. Wszystko rozegrało się w RSiT, które zniknęło z map v-świata kilka miesięcy później. Wtedy OS robił bardzo dobre wrażenie, był całkiem profesjonalnie przygotowany, a i sama myśl przewodnia miała sens, gdyż konkurs ten miał być (i często faktycznie nim był) realnym odpowiednikiem Eurowizji na mikroświat. Po pierwszej edycji konkurs szybko wpasował się w życie v-świata i od tego czasu regularnie jest organizowany. A zdążyły go zorganizować nie byle jakie kraje - a to Nordia, a to Samunda, zdarzyło się też to szczęście Wurstlandii i La Palmie, w której konkurs odbył się ostatnim razem. Mogłoby się wydawać, że taki konkurs powinien być ważnym punktem w promocji mikroświata, a jednak tak się nie stało i z biegiem czasu, pomimo wzrostu zainteresowania, konkurs od lat przeżywa regres aktywności.
Może to wynikać choćby i tego, jak konkurs był prowadzony z edycji na edycję i przez kogo. W pewnym momencie zaczęły go organizować mniej rozpoznawalne mikronacje (typu Brytanii czy Francji...) i taki stan rzeczy musiał być przewidziany. Tak jednak się nie stało i dzisiaj widać, że Our Sound nie przyciąga już takiej uwagi, jak choćby 5 lat temu, gdy Our Sound po raz pierwszy był organizowany przez MAW.
Dziewiąta edycja tego konkursu może być kluczowa, gdyż może dać ostateczną odpowiedź na pytanie, czy w tym starym i już martwym ciele może zrodzić się nowy duch, który sprawi, że znowu organizacja tego konkursu może przynieść pożądaną popularność i splendor. Za organizację tegorocznej edycji biorą się doświadczone w tej materii mikronacje, nie brakuje tam ludzi kreatywnych i zdolnych do zmiany obecnego obrazu konkursu w świecie. Tylko czy włożony wkład na pewno przyniesie pożądany efekt?
RDH


"Naczelny Felieton": Przyjaciele Bialenii
1 maja 2016 r. w wydaniu nr 52 gazety "wBialenii" - zdecydowanie najaktywniejszej w historii kraju - pojawiła się ankieta, w której zadano pytanie: "Które z państw uznajesz za największych sojuszników Bialenii?". Wyniki nie zaskakują - Bialeńczycy stawiają na Abachazję, ZSKHiW i Trizondal.
Mimo tego, że Bialenia jest niepodległa od 900 dni, dotąd nie ustaliła oficjalnej, zatwierdzonej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych doktryny polityki zewnętrznej. Wielu szefów tego resortu starało się stworzyć wyjątkowy, długofalowy program relacji z innymi krajami polskiego mikroświata, ale nigdy to się nie udawało. MSZ ograniczało się zawsze do poszczególnych misji dyplomatycznych, nawiązywania stosunków, zawierania traktatów i, co ciekawe, do publikacji raportu uznawanych państw. Lista, która zaledwie kilka dni temu została zaktualizowana przez Andrzeja Swarzewskiego, zawiera pozycje stałe i z bardzo dużym mandatem zaufania, ale także państwa nieakceptowane przez "tygrysy". O ile obecność w spisie Trizondalu, Surmenii, Dreamlandu, Elderlandu, Skarlandu, Rotrii i Austro-Węgier nie dziwi (a przynajmniej nie powinno dziwić), to fakt zamieszczenia Sarmacji, Al Rajn i Kugarii budzi emocje, zwłaszcza wśród rodowitych Bialeńczyków.
V-świat doskonale pamięta genezę powstania napiętych relacji na linii Bialenia - Sarmacja. Często w Bialenii mówi się o Księstwie, a w Sarmacji o Republice. Obustronne relacje sprowadziły się do wzajemnego uznania państwowości i o ich rozwinięciu żaden z Prezydentów Bialenii poważnie nie myślał. Sytuacja pogorszyła się, gdy włodarzem została Aleksandra Izabella Swarzewska-Dostojewska. W jednym ze swoich pierwszych odezw do Narodu ogłosiła... aneksję części terytorium Sarmacji - Teutonii. Parę godzin po incydencie, który na chwilę zachwiał równowagę w tej części wirtualnego globu, wycofała się z rozporządzenia i tłumaczyła to przypadkowym ujawnieniem primaaprilisowego żartu przed czasem. Szkoda, że Prezydent nie potrafiła przyznać się do błędu i porządnie przeprosić. Co prawda MSZ wystosowało wtedy notę dyplomatyczną, ale była ona w rzeczywistości lakonicznym, dziecinnym oświadczeniem niedojrzałego i niedoświadczonego ministra Akrypy Rabotowicza.
Federacja Al Rajn, jak wiemy, została niedawno temu wykluczona z Mikroświatowej Unii Piłkarskiej - istny spektakl teatralny urządził nam na deskach siedziby organizacji jej Prezydent, Sarmata Robert Thorn (który w wywiadzie dla "wBialenii" dał zresztą jasno do zrozumienia Bialenii, że na poprawę relacji z jego Ojczyzną nie ma szans). Pokazał dowody i ekspresowo rozpoczął głosowanie nad wydaleniem federacji związanych z Al Rajn. Problemem, który przeważył szalę, były klony. Coraz powszechniejszy jest jednak pogląd, że tak naprawdę złożyło się na to kilka czynników, a boty jednego z obywateli Federacji były tylko ostatecznym argumentem. Wobec upadku forum Al Rajn i kłopotów nie tylko z samym wykluczeniem z MUP, ale również z niezwykle bezczelnymi i ostrymi komentarzami Al Rajńczyków na ten temat, uznanie przez Bialenię stało pod znakiem zapytania. Swarzewski podjął ryzykowny krok, ale może mu się to opłacić.
Chanat Kugarski od początków swojego istnienia prowadził niezbyt przychylną reszcie państw polskiego mikroświata politykę zagraniczną. Była agresywna i miała znamiona imperialistycznej. Atmosferę podgrzała niestety Bialenia, a mianowicie Heinrich Hewret Wettin. W materiale Telewizji Bialeńskiej naśmiewał się z Kugarii i porównał ją do pewnego dyktatora ze świata realnego, który przyczynił się do śmierci milionów niewinnych. Reakcja w Kugarii musiała być jednoznaczna. Kugaria nastawiła się na szorstkie kontakty z innymi i na... podbój Nordaty. To w szczególności nie odpowiada bialeńskim protoplastom i czołowym politykom - w końcu Republika także ma swoje zapędy i także chce walnie wpływać na kształt tego kontynentu. Może doprowadzić to kiedyś do dyplomatycznej, a nawet narracyjnej wojny, lecz tak nie musi się stać...
Bialenia uznaje 28 państw, ale wyniki badania "wBialenii" wskazują, że tak naprawdę tylko kilka z nich zdobyło uznanie w oczach mieszkańców kraju. Sarmacja zdobyła w ankiecie zaledwie 2,3%, Kugaria tyle samo, a Al Rajn... 0%. Bialenia pamięta o swojej przeszłości ("niechlubnej", jak określił to Prezydent MUP), stąd jej uprzedzenia i obawy, i co ważne - bacznie przygląda się sytuacji międzynarodowej, którą analizuje i próbuje zrozumieć...
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny


Kraj: Znamy Tytanów Pracy 2016
Ministerstwo Kultury podjęło się w ostatnim czasie zorganizowania plebiscytu "Tytani Pracy 2016", który wyłonić miał najbardziej aktywnych i pracowitych w danych dziedzinach polityków Republiki Bialeńskiej. Na liście pojawiło się 11 kategorii - sprawy wewnętrzne, dyplomacja, kultura, sport, armia, samorządy, nauka i edukacja, gospodarka, prawo i sądownictwo, infrastruktura oraz nagroda główna - tytuł Tytana Pracy Republiki Bialeńskiej 2016.
Wyniki przedstawiają się następująco:
1) Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016 - Maciej Kamiński
2) Tytan Pracy Dyplomacji 2016 - Markus Wettin
3) Tytan Pracy Kultury 2016 - Eddard Noqtern
4) Tytan Pracy Sportu 2016 - Tomasz Bagrat-Dostojewski
5) Tytan Pracy Armii 2016 - Ronnon Dex
6) Tytan Pracy Samorządów 2016 - Eddard Noqtern
7) Tytan Pracy Gospodarki 2016 - Marek Bajtuś
8) Tytan Nauki i Edukacji 2016 - Severino Castiglioni
9) Tytan Pracy Prawa i Sądownictwa 2016 - Alberto de Medici
10) Tytan Pracy Infrastruktury 2016 - Heinrich Hewret Wettin
Tytan Pracy Republiki Bialeńskiej 2016 - Heinrich Hewret Wettin
Gratulujemy zwycięzcom i życzymy dalszych sukcesów we współtworzeniu lepszej, silniejszej, piękniejszej Bialenii!
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny


Świat: Bialenia prawie wygrała Orientvision 2016!
Organizatory Orientvision 2016 ogłosili oficjalne wyniki tego międzynarodowego, muzycznego formatu. Ta edycja gościła tym razem w Federacji Slawonii - kraju, który wraz z Trizondalem i Surmenią wkrótce przeprowadzi następny, jesienny V-Mundial. Głosowanie przebiegło sprawnie i spokojnie, ale Ludwik Tomović, koordynator konkursu, decydował się kilka razy na przełożenie terminu gali finałowej. Ostatecznie odbyła się 2 maja po godz. 21:00. Bialenia otrzymała 4 punkty z Trizondalu, 3 punkty z Rotrii, maksymalną liczbę - 5 punktów z Elderlandu, 3 punkty z Surmenii i tylko 1 punkt od gospodarza - Slawonii.
Noty z naszego państwa przekazał Frederick Hufflepuff, Wiceminister Kultury i przedstawiciel Bialenii w sprawach związanych z uczestnictwem w Orientivision i Our Sound. Przyznaliśmy jeden punkt Slawonii, 2 oczka Rotrii, 3 Surmenii, 4 Trizondalowi i najwyższą ocenę, 5 punktów Elderlandowi. Podsumowanie:
Surmenia 19 punktów
Slawonia 16 punktów
Bialenia 16 punktów
Elderland 15 punktów
Trizondal 13 punktów
Rotria 11 punktów
Surmenię reprezentował zespól PersonaS z piosenką pt. "Η Πιο Ωραία Στην Ελλάδα". Dla Bialenii drugie miejsce, ex aequo ze Slawonią, wywalczyła Margaret z utworem "Cool me down".
Ministerstwo Kultury rozpoczęło już preselekcje narodowe do Our Sound 2016 Trizondal, które cieszą się sporym zainteresowaniem mieszkańców. Zgłoszono kilkanaście kompozycji, z których wybrana zostanie tylko jedna.
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny