WYDANIE NR 37
z dnia 10 marca 2016r.
W numerze:
Kim Myong Won, p.o. Prezydenta Republiki i kandydat na najwyższy urząd w państwie: "Nie chcę gwałtownych zmian w kraju!"
Tylko dla "wBialenii" Wyjątkowy felieton: "Swirydiuk nie uciekł! To władze go zmusiły!"
Najciekawsze wypowiedzi kandydatów na urząd Prezydenta Republiki Bialeńskiej
Garść notowań kandydatów na prezydenta - kto ma większe szanse na wygraną?
Kraj: Referendum wiążące, zmiany w konstytucji wprowadzone
Wybór numeru


Kim Myong Won, p.o. Prezydenta Republiki i kandydat na najwyższy urząd w państwie: "Nie chcę gwałtownych zmian w kraju!"
Mam zaszczyt powitać w redakcji gazety "wBialenii" kandydata na urząd Prezydenta Republiki Bialeńskiej i jednocześnie pełniącego obowiązki Głowy Państwa Kim Myong Wona. Witam!
Dzień dobry!
 
W wyścigu o prezydenturę popierają Pana dwie największe partie polityczne w Republice - Wspólnota Rozwoju i Bialeńska Partia Demokratyczna. Czy kontaktował się Pan z szefami tych ugrupowań, czy coś Pan im obiecał w zamian za poparcie i czy to wspólne poparcie dla Pana tych partii może być początkiem jakiegoś szerszego frontu?
 
Tak, kontaktowałem się z przedstawicielami obu partii. Chcę, aby moja kandydatura nie była oparta na spełnianiu życzeń tylko jednego ugrupowania. Moim celem jest stworzenie szerszego frontu, oby jak największego, który jak jeden mąż będzie parł do budowy silnej Bialenii. Myślę, że w moim programie wyborczym są punkty, które zadowolą każdego obywatela.
 
Nie sposób nie zapytać, co to są za punkty programowe, jakie rozwiązania i pomysły chce Pan obywatelom przedstawić oraz wokół jakich osi będzie się sytuować rozwój Bialenii, jeśli zostanie Pan wybrany Prezydentem?
 
Mój program został oparty na dwóch wyrazach - "spokój" i "profesjonalizm". Nie chcę, aby dokonywano gwałtownych zmian w kraju, gdyż mija się to po prostu z celem. Należy spokojnie się rozwijać i w profesjonalny sposób działać na rzecz kraju. Należy także jednoczyć obywateli, bo jest to gwarancją pomyślności. W trakcie swoich rządów chciałbym skupić się głównie na sprawach wewnętrznych. Jak już kiedyś wspomniałem, wpierw należy zadbać o porządek we własnym kraju, aby potem otwierać się na zewnątrz.
 
A jak rozumie Pan termin "sprawy wewnętrzne"? Czy będzie Pan czynił starania, aby zmniejszyć nastroje antyhasselandzkie w Bialenii? Zauważa je Pan? Jak chce Pan ożywić samorządy?
 
Rozumiem to jako zbiór działań podejmowanych na rzecz rozwoju państwa, rozwoju dokonywanego bez udziału zagranicy, tj. większość tego, co zostało określone w punktach 1, 2 i 4 mojego programu wyborczego. Wspominałem już o tym, że będę dążył do szukania elementów łączących wszystkich obywateli, więc tak, będę próbował zmniejszyć nastroje antyhasselandzkie, które występują w niewielkiej części społeczeństwa bialeńskiego. Mówiłem kiedyś także, że to obywatele powinni chcieć rozwijać swój samorząd. Jako Prezydent nie powinienem zmuszać ich do tego. Myślę jednak, że warto będzie zorganizować konferencję z udziałem obywateli poszczególnych samorządów, na której poruszona zostanie także tematyka zwiększenia aktwyności w samorządach.
 
Ministerstwo Kultury i Sportu zorganizowało dwa razy nieudane preselekcje na hymn Mundialu, potem Minister próbował w konsultacji z innymi członkami Komitetu Organizacyjnego V-Mundialu dokonać wyboru, a spełzło na tym, że Ministerstwo zrezygnowało z wyboru hymnu. Co z tym hymnem i jak idą przygotowania do Mundialu ze strony bialeńskiej?
 
Póki co wszelkie próby wyboru hymnu zakończyły się porażką. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że próbowano nałożyć odgórne regulacje i nie dano swobodnie zadecydować obywatelom. Jeżeli zostanę wybrany Prezydentem, wtedy czym prędzej zajmę się kwestią wyboru mundialowego hymnu. Jeżeli chodzi o przygotowania, to pomijając ten nieszczęsny hymn, wszystko idzie zgodnie z planem. Szczególne podziękowania należą się tutaj JKM Eddardowi I, który ze wszystkich sił stara się zachęcić przedstawicieli krajów-gospodarzy do działania.
 
Ale Eddard Noqtern stwierdził też, że nie wie, czy Federacja Piłkarska Hasselandu poprze kandydaturę Bialeńczyka Andrzeja Swarzewskiego na Prezydenta Mikronacyjnej Unii Piłkarskiej...
 
To już są decyzje FPH i nie mamy na nie większego wpływu. Liczę jednak, że JKM Eddard I zagłosuje za kandydaturą Szanownego Andrzeja Swarzewskiego.
 
Czy za Pańskiej kadencji, jeśli wygra Pan weekendowe głosowanie, zmieni się coś w dziedzinie edukacji? Komisja Edukacji Narodowej, mimo efektownego startu, zawiesiła działalność.
 
Przyznam się, że mój program wyborczy nie zawiera szczegółowych informacji związanych z bialeńską edukacją. Niemniej jednak będę otwarty na wszelkiego rodzaju obywatelskie inicjatywy, i jeżeli pojawią się chętni do reaktywacji KEN oraz rozwoju edukacji na terenie Bialenii, wtedy nie będę ograniczał tychże chętnych, wręcz przeciwnie, ze wszystkich sił będę ich wspierał. Powtarzam ponownie, najważniejsze jest to, aby obywatele mieli chęci. Prezydent, jako najwyższa władza, ma ich wspierać w osiąganiu celów.
 
Polityka zagraniczna to ważny element funkcjonowania państwa. Jaki ma Pan pomysł na unormowanie stosunków z Księstwem Sarmacji i jakie kraje będą dla nas najważniejszymi sojusznikami w przypadku Pańskiej wygranej?
 
Wielokrotnie mówiono, że stosunki między Sarmacją, a Bialenią są neutralne. Skoro obie strony nie wyrażają chęci zbliżenia, to nie ma sensu na siłę próbować polepszać sytuacji, bo wynikną z tego jeszcze gorsze rzeczy. Jeżeli chodzi o inne kraje, to myślę, że w przypadku otwarcia się na świat zewnętrzny, moglibyśmy zwrócić uwagę na Skarland oraz La Palmę. Nie należy oczywiście zapominać o innych krajach. Nasza polityka zagraniczna powinna cechować się rozsądkiem.
 
Dokąd planuje Pan swoją pierwszą wizytę zagraniczną jako Prezydent Republiki, a gdzie na pewno Pan nie pojedzie i dlaczego?
 
Najpierw muszę zostać Prezydentem (śmieje się), dlatego póki co nie mam aż tak daleko rozwiniętych planów. "Memento mori", jak to mówią...
 
A jaka będzie Pana pierwsza, choćby ta najmniejsza, decyzja po ewentualnym wyborze?
 
Myślę, że po złożeniu przysięgi prezydenckiej moją pierwszą decyzją będzie powołanie rządu.
 
Czy może nam Pan zdradzić, kto i jaką będzie pełnił funkcję w Pańskim rządzie?
 
Póki co nie chcę tego zdradzać. Jeżeli zostanę wybrany Prezydentem, wtedy wszyscy poznają skład mojego rządu. (uśmiecha się)
 
Czy będą elementy kontynuacji wizji poprzedniego Prezydenta Heinricha Hewreta Wettina, jeśli wygra Pan elekcję?
 
Oczywiście. Prezydent Wettin rządził Bialenią w profesjonalny sposób. Kierował się także dobrem Republiki Bialeńskiej. To trzeba kontynuować.
 
Trwa referendum w sprawie zmian Konstytucji, rozpoczęte na wniosek Pana Prezydenta przez Marszałka Parlamentu. Jak my, obywatele, odczujemy te zmiany, z czego one wynikają?
 
Obywatele tego nie odczują, bo jest to poprawka z typu tych kosmetycznych, mających poprawić profesjonalizm i funkcjonalność bialeńskiego prawa.
 
Czyli równie dobrze mogłoby jej nie być?
 
Poprawka jest potrzebna, bo, jak już przed sekundą powiedziałem, poprawa profesjonalizm i funkcjonalność bialeńskiego prawa, a to jest bardzo ważna kwestia.
 
Bardzo dziekuje za rozmowę.
 
Również dziękuję!
 
Wywiad przeprowadził Frederick Hufflepuff.


Tylko dla "wBialenii" Wyjątkowy felieton: "Swirydiuk nie uciekł! To władze go zmusiły!"
Od samego początku wiedziałem, że moje bycie posłem spotka się z szeroką nienawiścią. Nie spodziewałem się jednak, że osoby, które mnie nienawidzą, sięgną tak drastycznych wniosków. Gdy próbowałem naprawić Bialenię, gdy dostawałem od Sz. P. Zanika ustawy, robiłem to dla Bialenii. Jeśli ktoś jest zainteresowany prawdziwymi ustawami, które cenzurowałem, które zmieniałem w pewien sposób, to zapraszam do napisania wiadomości prywatnej, ale nie oto tu chodzi. Moja współpraca z Sz. P. Zanikiem była uzgodniona: Ja dostaję ustawy, przerabiam je w pewien sposób, piszę kto jest autorem, otwiera się debatę, słyszę głosy sprzeciwu, staram się nie odpierać, bo mnie pozwą, koniec debaty i przegrane głosowanie. Tak było przez 3 ustawy. Każda ustawa, która jest pro-obywatelska, która wychodzi spod pióra osoby, która chce dobrze dla nas, która nic tak naprawdę nie zrobiła, jest nie przyjmowana. Jest nieprzyjmowana, bo kilka osób, którym zależy nie na ogółu, ale na ich malutkiej społeczności. Gdy rozpocząłem z nimi walkę, to wyzywano mnie od nazistów, komunistów i faszystów. Zażartuję sobie mówiąc, że za Swarzewskiego były niższe podatki. Jaki były cele moje i Sz. P. Zanika? Otóż moim celem była lepsza Bialenia. Celem Sz. P. Zanika było pozbycie się z kolejnego szanującego się kraju elit hasselandzkich, które okupywały Parlament, i to robią do teraz. Czuję się smutny czytając pozew od swojego dawnego współpracownika. Na chwilę odczuwam ulgę, gdy czytam, że Sędzia nie przyjmuje wniosku, bo nie spełnia on wymagań, a ta osoba nie ma uprawnień, żeby mnie pozwać. Wtedy z pomocą elitom hasselandzkim nadchodzi p.o. Prezydenta, który wydaje rozporządzenie, które daje Akrypie możliwość pozwania mnie.
Czuję się w tym momencie zdradzony, smutny i zdenerwowany, że jedna z osób, która po mnie, Andrzeju Swarzewskim i Karolu Mecydejskim najgłośniej krzyczała „Precz z Hasselandem”, a teraz staje po jego stronie. Mam nadzieję, że przyszłym prezydentem nie zostanie nasz dzisiejszy p.o. Jest to zdecydowanie krok samobójczy dla Bialenii, ponieważ jak widzimy, już teraz chcą mnie wyrzucić z kraju. Kto będzie następny? Herman Kolineusz-Michalski, który stoi po mojej stronie? A może któryś z Ojców Założycieli, Konstanty Jerzy Michalski, Andrzej Swarzewski lub Jan Kaniewski? Kto jeszcze ucierpi prócz mnie, by zrozumieć, że machina niszczenia mikronacji o nazwie Hasseland po zniszczeniu nas ruszy gdzie indziej. Surmenia się uratowała, ale my nie umiemy powtarzać cudów z południa. Jedyną naszą nadzieją jest wyplenienie szkodnika, a wszyscy go znamy. Problem leży w tym, że jedni go karmią i kochają, a drudzy wiedzą co z nim zrobić. Po której stronie staniecie to wasz wybór, ale ten wybór może być dziejowy dla naszego kraju. Chcę, żebyście mnie zrozumieli i powiedzieli: „Swirydiuk nie uciekł! To władze go zmusiły!” Jeśli tak powiecie, to będę wiedział, że jesteście Bialeńczykami. Będę wiedział, że jedyne czego się boicie, to siebie samych. Nikt nam nie przeszkodzi w tym, żebyśmy mogli istnieć lepsi i mocniejsi. Proszę was o to, żebyście się zbuntowali, jeśli wygra p.o. Prezydenta. Wtedy znowu będzie 3-miesięczny marazm. Za czasów Noqterna nic nie osiągnęliśmy, a Wettin tymczasowo nas wspomógł. Jeśli dalej chcecie gnić i nie znać prawdy, nie róbcie tego, ale potem nie żałujcie, że nie odeszliście kwitnąć.
Autor: Fiodor Swirydiuk (zachowano pisownię oryginalną)


Najciekawsze wypowiedzi kandydatów na urząd Prezydenta Republiki Bialeńskiej
Kim Myong Won (popierany przez Bialeńską Partię Demokratyczną i Wspólnotę Rozwoju)
O moim starcie w wyborach prezydenckich zadecydowała panująca sytuacja w kraju. Nie ukrywajmy, jest ona dosyć chaotyczna i wymaga poprawy.
Obywatel bialeński nie powinien czuć się ograniczony (...)
(...) nie można dopuszczać, aby wyniszczały ją (Bialenię - przyp. red.) różnego rodzaju konflikty etniczne.
Dlatego jako Prezydent chciałbym dbać o dobre zdrowie Bialenii.
Zatem z jednej strony będziemy mieli złagodzenie przepisów, a z drugiej, zwiększenie profesjonalizmu.
Święto Powstania Marcowego jest jednym z najważniejszych świąt w Naszym kraju, dlatego z całych sił będę starał się, aby zostało odpowiednio uczczone.
Myślę, że nie można działać bez opinii obywateli.
Uważam, że ustawa o partiach politycznych jest pewną formą ograniczenia aktywności politycznej obywateli.
(...) jeżeli zostanę wybrany na Prezydenta, wtedy wszyscy będziemy tworzyć Bialenię Naszych marzeń, bez nienawiści i podziałów.
Aleksandra Izabella Dostojewska-Swarzewska (popierana przez Ludową Akcję Narodową)
Wszyscy przecież wiemy, że ideał w końcu będzie musiał sięgnąć bruku.
Nie możemy pozwolić, by zaprzepaszczona została idea umowy stowarzyszeniowej (...)
Władza w Republice Bialeńskiej należy do całego narodu – do jej wszystkich obywateli (...)
(...) Republika Bialeńska wytworzyła swoisty klimat oraz tolerancyjną atmosferę, która nie zawsze jest dobrze interpretowana na zewnątrz kraju.


Garść notowań kandydatów na prezydenta - kto ma większe szanse na wygraną?
W sondażu przeprowadzonym przy wydaniu nr 36 gazety "wBialenii" największą ilość głosów (6 głosów - 50%) zdobył Kim Myong Won, kandydat Bialeńskiej Partii Demokratycznej i Wspólnoty Rozwoju. Drugie miejsce zajęła jego jedyna kontrkandydatka - Aleksandra Izabella Swarzewska-Dostojewska (3 głosy - 25%). 16,7% respondentów zdecydowało się na oddanie głosu pustego, zaś 8,3% nie wie, na kogo odda głos w najbliższy weekend.
W sondażu zorganizowanym przez Ivana von Liechtensteina w dziale Forum Obywatelskiego zagłosowało łącznie 16 osób. Zarówno Won, jak i Dostojewska, otrzymali po 7 głosów (43,8%), zaś głos pusty chciało oddać 2 obywateli (12,5%).
W badaniu przeprowadzonym ponownie na Forum Obywatelskim znacząco wygrał Kim Myong Won (46,7%). Aleksandra Swarzewska-Dostojewska zgarnęła 26,7%. Aż 4 osoby oddałyby głos pusty w elekcji prezydenckiej.
W notowaniu, przeprowadzonym najwcześniej z wymienionych, niewielką przewagę uzyskała żona Andrzeja Swarzewskiego, zaś Won mógł pochwalić się 45,5% głosów. W tej ankiecie zabrakło opcji "głos pusty", a więc badanie można uznać za mniej miarodajne niż pozostałe. Porównując wszystkie ankiety, można dojść do wniosku, że w ostatnich dniach wzrosło poparcie dla Kim Myong Wona (być może przyczyniło się do tego jasne, oficjalne stanowisko dwóch silnych bialeńskich partii politycznych). Nadal pozostaje kilka głosów, które mogą w odpowiednim momencie przestać się wahać i zadecydować o ostatecznym rezultacie.
Bialenia podczas tych wyborów podzieli się najprawdopodobniej na dwa fronty, zauważalne już w kampanii wyborczej. Pierwszy z nich to grupa dawnych działaczy Radykalnego Centrum oraz nowo powstałej Ludowej Akcji Narodowej. Drugi składa się z obywateli związanych z Bialeńską Partią Demokratyczną i Wspólnotą Rozwoju. Oboje kandydatów mają mniej więcej takie same szanse. Oboje mają szeroko zakrojone wizje swojej prezydentury. Ciekawe, która okaże się dla mieszkańców państwa ciekawsza i dogodniejsza...
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny


Kraj: Referendum wiążące, zmiany w konstytucji wprowadzone
1. Frekwencja po zakończeniu referendum wyniosła 60,7 %, co znaczy, że głosowało 17 spośród 28 uprawnionych. 2. Zgodnie z art. 3, ust. 2 Ustawy o referendach z dnia 1 czerwca 2014 r. niniejsze referendum uznaje się za wiążące.
Przedmiotem referendum było "Czy jesteś za przyjęciem ustawy o zmianach w Konstytucji Republiki Bialeńskiej, zaproponowanej przez p.o. Prezydenta Kim Myong Wona?"
a) Głos "TAK" na poparcie przedmiotu referendum oddało 14 uprawnionych do głosowania, czyli 82,4% wszystkich głosów. b) Głos "NIE" na niepoparcie przedmiotu referendum oddało 3 uprawnionych do głosowania, czyli 17,6% wszystkich głosów.
W związku z tym, Ust. 4, art. 1, rozd. I Konstytucji Republiki Bialeńskiej z dnia 24 stycznia 2016 r. przyjmuje brzmienie:
4. Republika Bialeńska jest państwem złożonym, w skład którego wchodzą samorządy centralne oraz państwa stowarzyszone na podstawie umów międzynarodowych.
Fragment Obwieszczenia Marszałka Parlamentu ws. wyników referendum