WYDANIE NR 29
z dnia 13 stycznia 2016r.
W numerze:
Ali ibn Abi Talib Prezydentem Republiki Bialeńskiej.
Andrzej Swarzewski: Nikt z nas nie ma monopolu na prawdę.
"Naczelny felieton": Talib Prezydentem, Hufflepuff Wiceprezydentem?
Wybór numeru


Ali ibn Abi Talib Prezydentem Republiki Bialeńskiej.
Za nami wybory prezydenckie. W wyniku obywatelskiego, tajnego, bezpośredniego i opartego na zasadach równości głosowania wyłoniono Prezydenta Republiki Bialeńskiej. Został nim Ali ibn Abi Talib (kandydat Bialeńskiej Partii Regionów-Rewolucji, popierany przez Radykalne Centrum i część działaczy Bialeńskiej Partii Demokratycznej).
Wyniki:

1) Ali ibn Abi Talib otrzymał 14 głosów, czyli 51,9% wszystkich głosów.
2) Frederick Hufflepuff otrzymał 12 głosów, czyli 44,4% wszystkich głosów.
3) Oddano 1 głos pusty, czyli 3,7% wszystkich głosów.
Prezydent złożył już przysięgę i zaczął pełnić swoje obowiązki. Jego rywal, kandydat Wspólnoty Rozwoju, były Wiceprezydent Frederick Hufflepuff, złożył mu gratulacje, których treść opublikował na forum. Życzył w nich Talibowi sukcesów i dobrej prezydentury.
Jak mówi ordynacja, druga tura odbywa się w przypadku nieuzyskania przez żadnego z pretendentów co najmniej połowy oddanych głosów. Taka sytuacja nie nastąpiła w przypadku tej elekcji.
Równolegle z wyborami na Prezydenta, zorganizowano wybory parlamentarne. Ich rezultaty przedstawiają się następująco:
Wyniki:

1) Andrzej Swarzewski (KW Radykalnego Centrum) otrzymał łącznie 24 głosów, czyli 13,6% wszystkich głosów.
2) Maciej Kamiński (KW Bialeńskiej Partii Demokratycznej) otrzymał łącznie 25 głosów, czyli 14,2% wszystkich głosów.
3) Konstanty Jerzy Michalski (KW Bialeńskiej Partii Demokratycznej) otrzymał łącznie 22 głosy, czyli 12,5% wszystkich głosów.
4) Heinrich Hewret Wettin (KW Bialeńskiej Partii Demokratycznej) otrzymał łącznie 28 głosów, czyli 15,9% wszystkich głosów.
5) Mikołaj Patryk Dostojewski (KW Wspólnoty Rozwoju) otrzymał łącznie 23 głosy, czyli 13% wszystkich głosów.
6) Herman Kolineusz-Michalski (KW Radykalnego Centrum) otrzymał łącznie 14 głosów, czyli 8% wszystkich głosów.
7) Tomasz Bagrat (KW Radykalnego Centrum) otrzymał łącznie 16 głosów, czyli 9% wszystkich głosów.
8) Bajtuś (KW Wspólnoty Rozwoju) otrzymał łącznie 17 głosów, czyli 9,8% wszystkich głosów.
9) Na głos pusty oddano łącznie 7 głosów, czyli 4% wszystkich głosów.

Mandaty poselskie XVIII kadencji Parlamentu Republiki Bialeńskiej otrzymują kolejno według otrzymanych głosów: Heinrich Hewret Wettin, Maciej Kamiński, Andrzej Swarzewski, Mikołaj Patryk Dostojewski, Konstanty Jerzy Michalski, Bajtuś, Tomasz Bagrat.
Większość w Parlamencie XVIII Kadencji uzyskali więc członkowie Bialeńskiej Partii Demokratycznej, dwa pozostałe ugrupowania mają tyle samo przedstawicieli w izbie. Wyborów nie udało się korzystnie zakończyć tylko jednemu z kandydatów Radykalnego Centrum - Hermanowi Kolineuszowi Michalskiemu. Trwają wybory na Marszałka Parlamentu. Na razie największe szanse na zajęcie tego stanowiska ma Heinrich Hewret Wettin, były Marszałek, twórca projektu Konstytucji Palpatine'a.


Andrzej Swarzewski: Nikt z nas nie ma monopolu na prawdę.
Moim i Państwa gościem jest były Prezydent Republiki Bialeńskiej, obecnie członek Radykalnego Centrum i kandydat w wyborach parlamentarnych z ramienia tej partii, Andrzej Swarzewski. Dzień dobry!
Dzień dobry, Panie Prezydencie.
 
W Bialenii nastrój około-wyborczy. Kogo Pan poprze (poparł) w tej elekcji i dlaczego?
 
Decyzja może zmienić się nawet w ostatniej chwili, jednakże na chwilę obecną najpoważniej rozważam oddanie głosu na Aliego ibn Abi Taliba. Uważam, że Bialenia po trzech miesiącach silnych rządów WR, potrzebuje powiewu świeżości. Również dla Wspólnoty ta przerwa będzie dobra, ponieważ pomoże im zewrzeć szyki i skorygować wewnętrzne błędy i słabości.
 
Co, Pańskim zdaniem, przemawia za kandydatem Bialeńskiej Partii Regionów - Rewolucji, a co za liderem Wspólnoty Rozwoju? Czym różnią się obie wizje pretendentów do fotelu Prezydenta Republiki i czy są w nich jakieś punkty styczne?
 
Kandydat opozycji znajduje się obecnie poza głównymi sporami i podziałami politycznymi. Jest też spokojniejszy i sądzę, że dogadałby się z większością liczbą obywateli. Natomiast kandydat WR zna dokładnie obecną sytuację państwa i mógłby kontynuować politykę obecnego, świetnego prezydenta Eddarda Noqterna. Łączy ich przede wszystkim bogate, wieloletnie doświadczenie w różnych mikronacjach. W kampanii można odnieść wrażenie, że Talib reprezentuje wolność, dowolność i liberalizm, a Hufflepuff tradycję, twardą rękę i obecny układ. Sądzę jednak, że to pozory. Obawiam się, że kolejną styczną jest to, że żaden z nich nie będzie w stanie przebić się przez beton, ten ogólnopaństwowy, jak i ten wewnątrz własnego obozu politycznego.
 
Dlaczego Radykalne Centrum, którym Pan zarządza, nie wystawiło kandydata w tych wyborach i czy to prawda, że ma Pan zamiar powrócić na stanowisko Prezydenta jeszcze w tym roku?
 
Wśród Radykalnych Centrowców nie było chętnych do pełnienia tego urzędu. Markus i Karol z powodów realowych, ja z powodu zniechęcenia bialeńską polityką, a Herman sam powie, jak będzie chciał. Nie, nie jest to prawdą. Myślę, że już definitywnie pożegnałem się z Pałacem Prezydenckim i bialeńską polityką wysokiego szczebla w ogóle. Moje rządy w Bialenii to jedno wielkie pasmo niepowodzeń i nie widzę powodu, by ponownie się na to skazywać. ;)
 
Ostatnio mamy do czynienia z kontrowersjami wokół kucyzmu, ponyzmu, działalności IWA i poszczególnych osób. Opowiada się Pan za likwidacją tego nurtu? Co Pan o tym wszystkim sądzi? Dlaczego ten temat został poruszony dopiero teraz, w nagły sposób?
 
Nie, uważam, że nie można siłą zlikwidować żadnego nurtu. Akrypa wyjątkowo działa mi na nerwy, ale to jeszcze nie powód, żeby coś mu likwidować. ;) Ostatnio w Bialenii w nagły sposób wybuchło wiele sporów. Mam nadzieję, że po wyborach spadnie nam wszystkim poziom adrenaliny i się uspokoimy. Oprócz tego, planuję zrobić sobie urlop od Bialenii w ogóle, o ile moja obecność w kraju nie będzie potrzebna. A jestem prawie pewny, że nie będzie. Taki odpoczynek dobrze mi zrobi, a i Bialeńczycy sobie ode mnie odpoczną.
 
W czym upatruje Pan powody rozpoczęcia tych sporów? Czy jest tak, jak definiuje to Hufflepuff, czyli że Bialenia jest spolaryzowana i wymaga odbudowy wspólnoty?
 
Bialenia to stosunkowo nieliczne grono osób, które w większości znają się od dłuższego czasu. W takich środowiskach czasem wybuchają spory i nie jest to nic szczególnego. Ja nie widzę szczególnego spolaryzowania. Raczej nie ma czegoś takiego, że Grupa A walczy z Grupą B. Sympatie i antypatie rozsiane są po różnych regionach oraz stronnictwach politycznych.
 
Na koniec może Pan powiedzieć kilka słów obywatelom.
 
Liczę na to, że po raz kolejny z sytuacji kryzysowej wyjdziemy obronną ręką i staniemy się jeszcze silniejsi. Dyskutujmy ze sobą i konfrontujmy swoje wizje, ponieważ to prowadzi do aktywności i twórczej kreatywności. Walcząc o własną wizję, pamiętajmy jednak, że nikt z nas nie ma monopolu na prawdę.
Kolejną sprawą jest to, iż nie powinniśmy zamykać się na nowe środowiska i gdy w najbliższym czasie pojawi się okazja zjednoczenia z kolejną społecznością w ramach państwa bialeńskiego, to powinniśmy ją wykorzystać. Dziękuję za uwagę.
 
Wywiad przeprowadzony 8 stycznia, przed wyborami prezydenckimi.


"Naczelny felieton": Talib Prezydentem, Hufflepuff Wiceprezydentem?
Ali ibn Abi Talib, kandydat "Wielkiej Koalicji", jak zwykłem nazywać od jakiegoś czasu Bialeńską Partię Regionów-Rewolucję, Radykalne Centrum i Bialeńską Partię Demokratyczną, zwyciężył w wyborach prezydenckich. Choć jego wynik jest bardzo dobry, to rywal Taliba nie był od niego o wiele gorszy. Można rozpatrywać, dlaczego wygrał akurat ten, a nie inny pretendent do stanowiska Prezydenta, i jak przebiegała kampania obu kandydatów, ale ważniejsze w moim odczuciu jest to, jak ukształtuje się bialeńska scena polityczna po podwójnych wyborach.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że Prezydent Talib zaproponował byłemu Wiceprezydentowi (w rządzie odchodzącego Prezydenta Eddarda Noqterna) tekę... Wiceprezydenta. Taka sytuacja byłaby swego rodzaju precedensem i zdecydowanie mogłaby rodzić konflikty. Skoro Hufflepuff był Wiceprezydentem w gabinecie poprzednika Taliba i nie dość, że wywodzi się z obozu Noqterna, to jest jeszcze przecież liderem Wspólnoty Rozwoju, którą Noqtern założył, nie wypadałoby, aby piastował urząd po raz drugi. Warto zaznaczyć, że występowanie takiego układu mogłoby poważnie zagrozić istnieniu porządku prawnego i jakiegokolwiek innego w państwie. Niewykluczone, że mielibyśmy do czynienia z wyścigiem rodem z kampanii wyborczej, ale podczas sprawowania rządów, czyli po wyborach. Trudno też wyobrazić sobie, że Hufflepuff na brifingach prasowanych broni stanowiska Prezydenta Taliba i rządu, skoro sam chętnie skrytykował by ich działania, wytknął błędy i zaprotestował. Ciekawe, czy Hufflepuff dawałby do zrozumienia przywódcy Bialenii, że to on powinien być na jego miejscu... Nie mniej, Hufflepuff miał odmówić nowemu włodarzowi Republiki i dać mu do zrozumienia, że Wspólnota Rozwoju będzie silną opozycją wobec rządzących.
Skład gabinetu Prezydenta Taliba nie jest jeszcze znany, ale najprawdopodobniej poznamy go w przeciągu kilku najbliższych dni. Prezydent nie powinien mieć problemów ze znalezieniem szefów poszczególnych resortów. Pewniakiem w składzie Rządu wydaje się być Andrzej Swarzewski, niezwykle doświadczony i aktywny polityk. Być może Ministrem Spraw Zagranicznych pozostanie Heinrich Hewret Wettin, a Ministrem Obrony Narodowej - Iwan Pietrow-Dostojewski, zaś szefem MSWiG Maciej Kamiński. Interesujące jest to, co Talib zrobi z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego (Social Flash?) i Ministerstwem Kultury i Sportu (dotychczas kierował nim wspólnotowiec, Mikołaj Patryk Dostojewski).
Dotarliśmy do części składu Rządu, który miał powstać po zwycięstwie wyborczym Fredericka Hufflepuffa. Okazuje się, że Wiceprezydentem miał zostać... Iwan Pietrow-Dostojewski, zaś w jego miejsce, w MON-ie, miał zająć stosunkowo młody stażem obywatel - Freyton Camirr. Obsada niektórych resortów miała pozostać bez zmian.
Czekamy na gabinet Prezydenta Taliba z niecierpliwością i mamy nadzieję, że będzie on świetnie pracował!
Frederick Hufflepuff, r. naczelny gazety