WYDANIE NR 24
z dnia 12 grudnia 2015r.
W numerze:
Wywiad z Ministrem Spraw Zagranicznych, Mircae Carabansesem:
"Pracujmy nad naszą Bialenią!
Kraj: Pusty Parlament, Montini w trudnej sytuacji.
Wybór numeru


Wywiad z Ministrem Spraw Zagranicznych, Mircae Carabansesem:
"Pracujmy nad naszą Bialenią!
Witam serdecznie Pana Mircae`a Carabanses`a, nowego Ministra Spraw Zagranicznych w rządzie Prezydenta Eddarda Noqterna.
Dzień dobry Państwu!
 
Wielu Bialeńczyków dopytuje i martwi się o stan bialeńskiej polityki zagranicznej. Jak ona w tej chwili wygląda, jakie działania ma Pan zamiar podjąć i z jakimi państwami nawiązać stosunki dyplomatyczne?
 
Szczerze nie dziwię się Bialeńczykom, że są zaniepokojeni o bialeńską polityki zagranicznej. W ostatnim czasie naprawdę wszystko stanęło w miejscu i rzeczywiście nie można przy takim stanie rzeczy być spokojnym. Jest to pierwsza taka sytuacja, kiedy to powołuje się kolejne osoby odpowiedzialne za kierownictwo MSZ, a nie widać rezultatów. Kiedy zostałem wiceministrem tegoż resortu miałem być odpowiedzialny za promocję Bialenii w polskim internecie. Miałem jak najwięcej osób przyciągnąć do Republiki Bialeńskiej i powiem, że to zadanie nie należy do łatwych. W międzyczasie nowym ministrem MSZ został Konstanty Jerzy Michalski - osoba bardzo doświadczona, która miała styczność z dyplomacją przez bardzo długi czas i to wielokrotnie w historii Bialenii. Przed nim tę funkcję pełnił król Hasselandu - Piotr Paweł, czyli jeszcze bardziej doświadczona osoba, prawdopodobnie z największym bagażem doświadczeń w Bialenii. Bardzo mocno mnie zaskoczyło to, że doszło do takiej sytuacji, że Ci obaj ministrowie, z dużym stażem, doświadczeniem, z dużą wiedzą postanawiają zrezygnować z pełnienia funkcji i to nie z błahego powodu. No niestety, realioza może dotknąć wszystkich, tych wielkich i tych małych. Kiedy zaproponowano mi objęcie Ministerstwo, było to dla mnie zaskoczenie bo nie spodziewałem się takiej nominacji. Oczywiście zgodziłem się, w sumie jak widać... Obecny stan polityki zagranicznej Republiki Bialeńskiej można ocenić zadowalająco, jednak o pracy Ministerstwa Spraw Zagranicznych można mówić niezadowalająco. Przez bardzo długi czas zaniedbano kilka rzeczy związanych z formalnościami, w szczegóły wgłębiać się nie będę. Postanowiłem uporządkować biuro ministra i rozpocząć od zadań wyznaczonych przez prezydenta Noqterna. Jestem ministrem od kilku dni, a już udało mi się umówić wizytę delegacji w Republice Bialeńskiej w Trizondalu oraz ją potwierdzić. Również dzisiaj nominowałem Markusa Wettina na radcę-ministra, który pomoże mi zająć się spisem ambasad.
Najpierw chcę się zająć sprawami wewnętrznymi, dopiero potem będz
 
Co Pan sądzi o ostatnich wydarzeniach - trzech postępowaniach, zarzutach o korupcję dla Wiceprezydenta i kontrowersjach wokół Ośrodka Badań Opinii Publicznej?
 
Szczerze to nie obserwuję dokładnie postępu przewodów sądowych. Uważam to jedynie za pewne rozgrywki polityczne między partiami i poszczególnymi osobami które prawdopodobnie prezentują odmienne poglądy. Jednakże z drugiej strony kontrowersje zgromadzone wokół Ośrodka Badań Opinii Publicznej uważam za przesadzone, a reakcję Wiceprezydenta za zbyt emocjonalną.
 
Należy jednak zaznaczyć, że członek Radykalnego Centrum, Karol Medycejski, ostro protestował przeciwko takiemu funkcjonowaniu Ośrodka, jakim charakteryzuje się on teraz.
 
Pan Karol Medycejski jest tak jakby częścią bialeńskiej polityki i uważam, że OBOP ma prawo do używania Jego imienia i nazwiska do swoich sondaży. Oskarżenia zaś, że jakoby Ośrodek ten służył za tubę propagandową uważam za absurdalne. Instytucja ta powołana przez prezydenta Eddarda Noqterna miała służyć za badanie preferencji politycznych Bialeńczyków, a nie stać się przyczyną sporu i kłótni.
 
Czy napięta sytuacja po wyborach parlamentarnych będzie kiedyś tylko niemiłym wspomnieniem?
 
Po krótkim czasie - tak, po dłuższym - pójdzie w zapomnienie, w niepamięć. W Bialenii przeżyliśmy już dużo skandali i wzajemnych oskarżeń. I to nie tylko Bialenię charakteryzuje, w wielu mikronacjach zdarzają się osoby, które nawzajem próbują kłaść sobie kłody pod nogi. Oczywiście to niczemu nie służy, jedynie dzieli między obywatelami i istnieje szansa, że jedna ze stron całkowicie się podda i odejdzie. To zła wiadomość dla mikronacji, zwłaszcza przy obecnie panującym niżu demograficznym na polskim Pollinie.
 
Jak Pan sądzi - kto ma największe szanse na wygraną w wyborach prezydenckich, za niespełna 5 tygodni?
 
Nie mam pojęcia. Obecnie trudno jest wskazać jedną osobę albo grupę polityczną, która wyróżniałaby się spośród szeregu.Powiem nawet, że obecnie każdy polityk bialeński, który zgłosi swoją kandydaturę ma równe szanse.
 
Kończąc wywiad, chciałem Pana poprosić o powiedzenie kilku słów Czytelnikom!
 
Podejrzewam, że Andrzej Swarzewski po tylu miesiącach pracy na swoją v-Ojczyzną już się wypalił i nawet nie wyrazi woli wystartowania w najbliższych wyborach prezydenckich. Jednak rozpatrując również jego kandydaturę, to w porównaniu chociażby do Eddarda Noqterna, Markusa Wettina czy też nawet do Karola Medycejskiego ma niewiele większe szanse.
Proszę zauważyć, że Bialeńczycy nie będą ciągle głosować na tę samą osobę. Republice potrzebny jest powiew świeżości, jak to jest obecnie z prezydentem Noqternem oraz z wiceprezydentem Hufflepuffem. Oczywiście bez wspomnianych "skandali" się nie obyło, ale jest to jeden ze znaczących elementów zmian. Jednakże wśród Bialeńczyków znajdą się i takie osoby, które stwierdzą, że "stary, dobry i stabilny beton nikomu jeszcze nie zaszkodził".
 
Co sądzi Pan o komentarzach po realnej śmierci jednego z obywateli Księstwa Sarmacji i wyrzuceniu "Mikroba Złocistego" z Planety Mikronacje?
 
Czytelnikom i nie tylko Czytelnikom, ale również Obywatelom. Chciałbym życzyć Państwu owocnej pracy nad Naszą v-Ojczyzną, nad Naszą Bialenią. Jeśli wszyscy zakopiemy topór nienawiści i rozpoczniemy współpracę pod sztandarem przyjaźni zdziałamy dużo więcej, niż w przypadku straty czasu przez wzajemne ciągnięcie się po wokandach. Zachęcam również do działalności w bialeńskich samorządach, bo tam jest najwięcej pracy, a najmniej rąk do jej wykonania.


Kraj: Pusty Parlament, Montini w trudnej sytuacji.
Wczoraj w późnych godzinach popołudniowych i wieczornych posłowie Radykalnego Centrum (w kolejności chronologicznej) Markus Wettin, Karol Medycejski i Andrzej Swarzewski złożyli rezygnacje z piastowania funkcji parlamentarzystów. Wszyscy trzej posłowie zrzekli się mandatu z powodu kolejnej kontrowersyjnej sytuacji w Parlamencie XVII Kadencji. Tym razem, Marszałek Parlamentu Guliano Montini nie rozpoczął głosowania nad poprawkami posła Karola Medycejskiego w czasie, w jakim, zdaniem Medycejskiego, powinien to był zrobić.
W Sądzie Ludowym pojawił się już odpowiedni akt oskarżenia przeciwko Montiniemu, który swoimi ostrymi i szczerymi wypowiedziami pod adresem członków Radykalnego Centrum wzbudził jeszcze bardziej emocje i podgrzał niezbyt dobrą już atmosferę.
W obliczu tych wydarzeń, mandaty objęli Social Flash, Herman Kolineusz-Michalski oraz Tomasz I Bagrat. Tym samym skład Parlamentu składa się z polityków z drugiej i trzeciej ligi, być może z wyjątkiem Wiceprezydenta i dotychczasowego szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którzy jednak swoją parlamentarną pracę traktują jako rutynowy obowiązek, a nie zajęcie, któremu chcieliby się w całości poświęcić.
W Parlamencie nie zanosi się także na zmianę przewodniczącego. Taki wniosek złożył Karol Medycejski. Nie spotkał się on z aprobatą Wspólnoty Rozwoju, a po rezygnacji centrystów ze stanowisk, szansa na jego wcielenie w życie zmalała niemal do zera.
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny gazety