WYDANIE NR 16
z dnia 15 listopada 2015r.
W numerze:
"Naczelny felieton": Noqtern musi ciężko zapracować na reelekcję.
"Filozofia Dębiarza": Szczytowania ciąg dalszy?
"Felietony Obserwatora": Witam i o Bialenię pytam!
Wybór numeru


"Naczelny felieton": Noqtern musi ciężko zapracować na reelekcję.
Gazeta "wBialenii" zorganizowała w ostatnich dniach dwa sondaże - pierwszy dotyczył zmiany personalnej na najwyższych stanowiskach państwowych, drugi był sondażem prezydenckim. O ile wyniki pierwszego niezbyt zaskakują, to ten drugi może być większym lub mniejszym szokiem dla obywateli Republiki.
26,3% głosujących uważa, że w kraju powinna nastąpić zmiana na stanowisku Ministra Spraw Zagranicznych i Promocji. Obecnie funkcję piastuje Piotr Paweł I, jednak jego mała aktywność i brak konkretnych działań powoduje małe zadowolenie z jego pracy. Zwolnienie go z szefowania MSZ-owi zasygnalizował już na brifingu kilka dni temu Wiceprezydent Frederick Hufflepuff. Nie udało nam się dowiedzieć, kto mógłby zastąpić Piotra Pawła I. Przed Prezydentem Noqternem będzie więc stała bardzo trudna decyzja, która może zaważyć na pracy jego rządu i na jego ostatecznej ocenie, na koniec kadencji.
15,8 % głosujących chciałoby innego Ministra Obrony Narodowej. Iwan Pietrow-Dostojewski nie zrealizował swojego planu dotyczącego służby wojskowej, opierając się na społecznych opiniach w tej materii, jednak poza tym nie zaoferował nic nowego, oryginalnego i interesującego w pracach MON-u. Pojawiły się sugestie całkowitego zlikwidowania resortu, ze względu na jego małe znaczenie i brak odpowiedniej osoby do sprawowania tej funkcji. Można mniemać, że mieszkańcy nie chcieliby zamknięcia MON-u, bo żądają zmiany personalnej na stanowisku jego szefa, a więc chcieliby kontynuacji działań obronnych i wojskowych w Republice.
Ponad 10% opowiedziało się za wymianą Prezydenta, Wiceprezydenta i Marszałka Komisji Edukacji Narodowej, której prace utknęły w czarnym punkcie.
Sondaż prezydencki przyniósł ciekawe rezultaty. Jak zwykle, dobór osób na liście w ankiecie wzbudził niemałe kontrowersje. Adam von Haller zażądał usunięcia go z sondażu, a kilku innych polityków dziwiło się, skąd wzięli się wytypowani kandydaci. Byli to: Eddard Noqtern (WR), Frederick Hufflepuff (WR), Konstanty Jerzy Michalski (BPD), Social Flash (B-LSK), Maria von Primisz (JB) i Andrzej Swarzewski - były włodarz Republiki. Okazuje się, że po bardzo dobrej kadencji Swarzewskiego, jego poparcie nieznacznie zaczęło topnieć, ale nadal może liczyć na głosy prawie 1/4 mieszkańców Bialenii. Wyprzedza go obecny szef państwa - Eddard Noqtern, z wynikiem 35,7%. Reszta kandydatów może liczyć na znikome poparcie społeczeństwa, Maria von Primisz uzyskała 0% głosów.
Takie sondaże są czysto teoretycznym, i jak zauważył minister Maciej Kamiński, mogącym ujawnić ciekawe informacje i wyniki, sprawdzeniem nastrojów i predyspozycji wyborczych. Dzięki temu badaniu widać, że Bialenia wkrótce może podzielić się na dwa stronnictwa polityczne - Noqternowskie i Swarzewskiego. Po kadencji lidera Wspólnoty Rozwoju, może dojść do emocjonującego pojedynku między oboma panami. Choć trudno doszukiwać się zażartej batalii o fotel, ostrych oskarżeń i nienawiści między ewentualnymi pretendentami, to takie interesujące wybory przydałyby się Bialenii i jej mieszkańcom, m.in. po to, aby zainteresowanie mikronacjami i krajem, w którym się w v-świecie mieszka, nie zmalało.
Frederick Hufflepuff, redaktor naczelny


"Filozofia Dębiarza": Szczytowania ciąg dalszy?
Jutro ma zakończyć się trwający już kilka tygodni Szczyt Państw Orientyki w Rosseln w Elderlandzie, więc dziś w ramach "Filozofii Dębiarza" postaram się odnieść do kilku zagadnień - krótko mówiąc, podsumujemy tygodnie dyskusji i wyciągniemy wnioski.
Delegacje z aż dziewięciu państw i nie wiadomo czego dyskutowało przez miesiąc o sprawach ważnych i ważniejszych. Jedną ze spraw bardziej palących moje trizondalskie serce była sprawa określająca status terrorystów z Kukrii Mniejszej. Ze strony surmeńskiej i trizondalskiej padły zdecydowane deklaracje dt. tego problemu, z kolei bojówkarze Kukrii nie postanowili nawet kiwnąć palcem w bucie podczas dyskusji na szczycie, co sprawia, że raczej nie można traktować ich nawet w 1% poważnie. Ale ostatecznie wylądowali wczoraj na mapie Orientyki, więc w zasadzie można stwierdzić, że pewne decyzje zostały przyklepane w tej materii.
Jednym z faktycznych sukcesów szczytu jest przyszłe wprowadzenie "Układu o Wilczych Biletach", co w gruncie rzeczy wstępnie załatwia komplikacje związane z panoszeniem się różnego rodzaju klonów na Orientyce. To niewątpliwie pozytyw. Kolejną z dobrych informacji jest chęć przeprowadzenia na terenie kontynentu czegoś w rodzaju lokalnego EXPO przez Trizondal, ale nie tylko on ma chęci przeprowadzenia jakiejś szerszej inicjatywy kulturalnej. Określono również skutecznie miejsce lokalizacji Slawonii na kontynencie.
W sprawach gospodarczych również doprowadzono do czegoś więcej niż samej paplaniny - określono podstawy nowego Komitetu Gospodarczego, który miejmy nadzieję, że nie skończy tak marnie, jak wszechmikronacyjny potwór zwany dla zmylenia wielu Organizacją Polskich Mikronacji. Cieszy fakt, że wreszcie "przegadywane szczyty" nie kończą się na "szczytowaniu", a na konkretach oraz wypracowanych strategiach i pomysłach. Im więcej takich szczytów na ciężkie czasy, tym lepiej - w obecnych czasach izolacjonizm na dłuższą metę jest po prostu nieopłacalny i lekkomyślny.
RDH


"Felietony Obserwatora": Witam i o Bialenię pytam!
Witajcie Bialeńczycy!
Miło mi, że dostałem od p. redaktora naczelnego propozycję pisania we "wBialenii" felietonów i cieszę się, że będę mógł się z Wami, drodzy Bialeńczycy, dzielić swoimi spostrzeżeniami i opiniami na różne tematy. Nie jestem bardzo związany z Republiką, aczkolwiek od jakiegoś czasu obserwuję poczynania tutejszych władz i mieszkańców i będę to czynił nadal, tym bardziej, że o czymś w tych moich felietonach będę musiał pisać.
Pierwsze, co "rzuca się w oczy", gdy przybywa się do Bialenii, to szeroko pojęta swoboda. I niektórzy z person "ważnych", czyli niekoniecznie zawsze mądrych i rozsądnych, próbują to tłumaczyć jako "dziwactwo" i zachowanie "niepoważne". Tymczasem przecież wolność jest rzeczą jak najbardziej poważną, a nawet pożądaną i piękną, ale w ustalonych proporcjach. Jak ktoś kiedyś zauważył, wszystko musi mieć swoje proporcje i rozmiary. W Bialenii nie ma z nimi większych problemów. Zaskoczyła mnie jedynie ustawa zgłoszona przez Wiceprezydenta Hufflepuff'a, ale pisząc ten projekt i uzasadniając jego założenia, miał mimo wszystko sporo racji.
Wracając do cech kraju - to nie tylko swoboda i wolność, to także sprawne funkcjonowanie administracji i władz. Z tego co zauważyłem, Prezydent Noqtern, Wiceprezydent i Rząd świetnie ze sobą współpracują, podejmują zdecydowane i dobre działania. Zupełnie zaskoczyły mnie te zarzuty łamania Konstytucji przez najwyższych przedstawicieli państwa. Nie znam się na tyle na tej sytuacji, żeby móc o tym coś więcej powiedzieć i merytorycznie się do tego odnieść, ale taka kwestia może naprawdę wywoływać niepokój wśród społeczeństwa. Każda nieuregulowana lub nie do końca uregulowana władza jest władzą nieumocowaną w prawie, a więc nie do końca obowiązującą.
Pragnę dziś wszystkim Wam, Bialeńczycy, zadać kilka pytań:
a) Co Wam najbardziej podoba się w Waszym kraju?
b) Co Wam się nie podoba?
c) Czy jesteście z tego zadowoleni?
Czekam z niecierpliwością na odpowiedzi. Odniosę się do nich, być może, na łamach mojego kolejnego felietonu. :)
Obserwator